Poradnik młodego kierowcy: Jak kupić samochód używany?

Każdy młody kierowca, który właśnie ukończył kurs prawa jazdy i zdał egzamin, marzy o kupnie własnego auta. Dzięki temu stanie się niezależny pod tym względem od rodziców, nie będzie musiał się nikogo prosić o pożyczenie mu swojego pojazdu, tłumacząc się w szczegółach gdzie, po co i na jak długo chce jechać. Jednak zakup własnego samochodu nie jest sprawą prostą i młode osoby z pewnością będą potrzebowały wielu wskazówek. Poniżej postaraliśmy się zebrać je w jednym miejscu.

Zasadniczo są dwie drogi, które umożliwiają nabycie używanego auta. Pierwszą z nich jest wizyta w autokomisie. Zaletą tej opcji jest dostępność dużej ilości pojazdów w jednym miejscu. Możemy każdy dokładnie obejrzeć, wybrać się na jazdę testową i gdy porównamy tak kilka modeli dokonać ostatecznego wyboru. Niestety są również i wady, jak choćby wyższe ceny samochodów, ponieważ do kwoty zaproponowanej przez właściciela właściciel komisu doliczy odpowiednią marżę. Nas, jako kierowców młodych, interesować będą zapewne auta tanie, takie które można kupić nawet dysponując jedynie kilkoma tysiącami złotych. Jak pokazuje doświadczenie, niewiele komisów posiada znaczny wybór pojazdów tak małej cenie, ponieważ na ich sprzedaży bardzo niewiele zarabiają. Druga opcja to zakup od osoby prywatnej, czyli wprost od poprzedniego właściciela. Tu dużo bardziej prawdopodobne jest trafienie perełki za przysłowiowe grosze, więc warto wziąć tą metodę zakupu pod uwagę. Musimy jednak mieć więcej czasu, by pojechać w kilka różnych miejsc i obejrzeć różne samochody, czasami trzeba będzie pokonać dystans nawet kilkudziesięciu kilometrów.

Teraz kilka słów na temat tego jak powinniśmy sprawdzić auto przed zakupem. Jest to bowiem rzecz absolutnie kluczowa, niezależnie czy wybraliśmy kupno w komisie czy prywatnie. Najpierw obejrzyjmy pojazd z zewnątrz, sprawdźmy czy nie ma zbyt dużo wgnieceń i zarysowań. Zwróćmy baczną uwagę czy na progach i nadkolach nie ma znacznych ilości rdzy. Jeśli kupujemy auto za kilka tysięcy nie liczmy na idealny stan blacharski, ale musi być on przynajmniej przyzwoity. Koniecznie spojrzyjmy pod spód, by sprawdzić w jakim stanie jest podłoga. Jeśli zobaczymy tam dziury bądź zaawansowany stopień korozji – odpuśćmy sobie taki samochód, bo długo się nim nie nacieszymy. Spójrzmy również pod maskę czy silnik nie jest „zarzygany” olejem, czy nie widać śladów wycieków innych płynów eksploatacyjnych. Kolejna rzecz to jazda testowa i tu ważna uwaga – jeśli sprzedający nie pozwala nam na nią przed wyłożeniem pieniędzy i podpisaniem umowy, to ewidentnie chce coś ukryć. Postarajmy się przejechać parę kilometrów, rozpędźmy auto na wszystkich biegach, posłuchajmy czy silnik nie stuka i czy auto pewnie się prowadzi. Przed ostateczną decyzją sprawdźmy stan opon, jeśli ten będzie kiepski to będzie nas rychło czekał następny duży wydatek.

Jak widać możliwości zakupu używanego auta są różne, a każda ma swoje za i przeciw. Jednak najważniejszym wydaje się potrafić dobrze ocenić stan pojazdu w krótkim czasie. Jeśli kupujemy pierwszy samochód w życiu, warto wziąć ze sobą kogoś doświadczonego, najlepiej rodzica. Nie tylko posłuży nam on dobrą radą, ale także doda pewności siebie w negocjacjach ze sprzedającym, rzuci okiem czy w dokumentach pojazdu wszystko się zgadza, jak również w podpisywanej przez nas umowie kupna-sprzedaży.

Comments

Dodaj komentarz

mood_bad
  • Nie skomentowano.
  • chat
    Dodaj komentarz
    keyboard_arrow_up